VIVA  LA  ESPAÑA!!! czyli część 1 relacji z hiszpańskiego stażu…

Nasza podróż rozpoczęła się o 6.30 w niedzielę 31 marca 2019 r. Ponieważ tej nocy była zmiana czasu, woleliśmy się zaasekurować wcześniejszym spotkaniem, by uniknąć niespodzianek. Wszyscy stawili się o czasie i już po chwili pędziliśmy na lotnisko we Wrocławiu, na które dotarliśmy godzinę za wcześnie. Nic to… To była tylko pierwsza z wielu chwil oczekiwania na ciąg dalszy podróży.

Po oddaniu bagażu rejestrowanego, który mieliśmy zobaczyć dopiero w Maladze, przeszliśmy szczęśliwie odprawę i już (:)) o 11 wzbiliśmy się w powietrze kierując się na Frankfurt nad Menem. Tam wylądowaliśmy o 12.20 i o 14.45 ruszyliśmy dalej. W Maladze odebraliśmy bagaże, przywitaliśmy się z kierowcą( ¿Que tal?Me llamo Jose) i ruszyliśmy do Granady (pisownia hiszpańska, polska – Grenada).

Na miejscu byliśmy po 20, zmęczeni, ale uszczęśliwieni, że wszystko poszło dobrze. W Granadzie powitała nas koordynatorka, Noemi, zaprowadziła nas do miejsca zakwaterowania (White Nest Hostel w samym centrum starówki), rozlokowała nas po pokojach i zaprosiła na kolację. Po kolacji udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.

Dzień pierwszy rozpoczął się od zebrania, prowadzonego przez Hanię i Karolinę, nasze opiekunki. Ustaliliśmy plan działań, program dnia, po czym większość uczniów udała się do swoich pracodawców, zapoznać się z nimi i swoimi obowiązkami.

Jakie programy stażu są przewidziane dla naszych uczestników? Czego będą się uczyć? To mieliśmy już zaplanowane wcześniej, ale u pracodawców należało to potwierdzić. Grupa z architektury krajobrazu udała się do ogrodów Alhambry, przepięknego zabytku, dokumentującego 700 lat panowania Arabów na Półwyspie Iberyjskim. Część grupy z budownictwa poszła na swój plac budowy obok tarasu widokowego, część kolejna rozpoczynała prace wykończeniowe w zabytkowej kamienicy, w której mieści się hostel. Uczniowie z aranżacji wnętrz zajmować się z kolei będą projektowaniem wnętrz, urządzaniem wystroju, itp.

W trakcie intensywnego, pierwszego dnia nie zabrakło miejsca na wypicie pysznej kawy, zjedzenie specjału hiszpańskiego – churros i podziwianie rozkwitającej przyrody i czy najsłynniejszego zabytku Granady – Alhambry.

Po południu mieliśmy zorganizowany tzw. Welcome Tour po Granadzie. Zwiedziliśmy najważniejsze miejsca i zabytki centrum miasta, np. Katedrę Najświętszej Marii Panny od Wcielenia, jedną z największych na świecie, pomnik Izabeli I Katolickiej i Krzysztofa Kolumba, uchwyconych w momencie podpisywania zgody na jego podróż w nieznane i wielu innych ciekawych miejsc.

Jesteśmy w wyjątkowym miejscu i mamy tego poczucie. Hiszpanie są niezwykle gościnni, uśmiechnięci, bezproblemowi, miasto piękne i przyjazne turystom – jednym słowem trafiliśmy z naszym partnerem w dziesiątkę!

Do następnego razu:).